środa, 4 października 2017

Wrześniowe denko

Sierpień "ciągnął" mi się niemiłosiernie za to o wrześniu nawet nie zdążyłam pomyśleć i już jest za nami o_O
Zapraszam więc Wszystkich na wrześniowe denko:



Garnier Ultimate Blends dwa szampony. Ten z ryżem i mleczkiem owsianym mimo swojej kremowej konsystencji stał się moim ogromnym ulubieńcem i tutaj widzicie już moje 4 opakowanie a pod prysznicem jest już kolejne. Samo mówi za siebie. Uwielbiam i polecam.
Natomiast szampon z mleczkiem kokosowym i makadamia bardzo przetłuszczał mi włosy, obciążał je niemiłosiernie i mam wrażenie że wywołał łupież na skórze mojej głowy. Nie polecam.

Odżywka Pantene Pro-V w formie musu okazała się być świetną odżywką. Nie obciążała, nadawała blask moim włosom, była bardzo wydajna, ładnie pachniała. Ogólnie bardzo fajny patent dla osób z tendencją do oklapniętych włosów. 



Pianka do mycia twarzy z Tony Moly doczekała się oddzielnej recenzji KLIK.

Tonik Anti Age od EcoLaboratories to już moje drugie opakowanie. Uwielbiam dodawać ten tonik do maseczek, szczególnie glinkowych. Bez alkoholu, przyjemny zapach, fajne działanie i niska cena. Polecam.

Garnier woda micelarna opakowanie XXL 700ml. O tym produkcie nie ma co więcej pisać. Mój KWC.



Żele pod prysznic:

Myły, nie wysuszały, dobrze się pieniły, ładnie pachniały. Robiły to czego oczekuję od tego typu produktów. 



Palmolive znalazł się w ulubieńcach więc więcej o nim już pisać nie będę bo chyba mnie znienawidzicie;)

Rexona to już moje ostatnie opakowanie z zapasów które poczyniłam. Niestety tutaj nie jest dostępna ta wersja zapachowa a szkoda bo ona najbardziej przypadła mi do gustu.



Tisane balsam do ust. Kto nie zna niech pędzi czym prędzej do sklepu i niech spróbuje a na pewno się zakocha:)

Lush Mint Julips czyli scrub do ust miętowy. Mój ulubiony. Nawilża, peelinguje i pachnie obłędnie miętowo.

Kiehl's Daily Reviving Concentrate miał być odpowiednikiem swojego nocnego brata i niestety u mnie się nie spisał. Wersja granatowa to mój ogromny ulubieniec natomiast ta nie zrobiła na mojej buzi nic spektakularnego. Nie zrobiła też krzywdy za co wielki plus ale do niej na pewno już nie wrócę.

Innisfree serum z zieloną herbatą było...ok ale nie do tego stopnia żebym kupiła pełnowymiarowe opakowanie. Cieszę się że kupiłam mały zestaw podróżny dzięki któremu wiem że ewentualnie w przyszłości skusiłabym się jedynie na krem i to wszystko.

The Ordinary żel hialuronowy z witaminą B5 oraz witamina B3 i cynk. Bardzo żałuję że nie zrobiłam oddzielnych wpisów na temat tych kosmetyków choć w sumie kolejny zakup planuję więc prędzej czy później napiszę o nich coś więcej.
Póki co mogę powiedzieć że oba produkty spełniły wszystkie obietnice producenta, są tanie, niestety ciężko dostępne (trzeba na nie długo czekać) ale są warte każdej złotówki. Polecam oba.

Mincer Pharma VitaCInfusion intensywnie nawilżający krem na dzień był całkiem fajnym nawilżaczem. Pięknie cytrusowo pachniał, nawilżał też niczego sobie, był dobry pod makijaż i nie zapychał. Do tego tani i łatwo dostępny. Polecam.

I to całe moje wrześniowe denko. Jak na mnie przystało jest całkiem OK:D

Ściskam

Justyna

53 komentarze:

  1. Nie było tego aż tak dużo :) Też mi się właśnie skończyła ta Rexona i odżywka Pantene:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało też nie:) Faktycznie niekiedy na moim blogu było o wiele większe denko.

      Usuń
  2. Krem MincerPharma bardzo lubię ;) na lato był idealny tak samo jak serum. A Garniera zużyłam mnóstwo opakowań jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Mincer przypadł mi do gustu ale póki co do niego nie wrócę. Będę za niedługo testować coś nowego:)

      Usuń
  3. Tonik EcoLab wydaje się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już moje n-te opakowanie i ciągle do niego wracam:)

      Usuń
  4. Z Lush mam scrub do ust w wersji guma balonowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam gumę balonową ale to mięta u mnie zwyciężyła:)

      Usuń
  5. Planuję zakup The Ordinary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Jednak uzbrój się Basiu w cierpliwość bo czas oczekiwania na ich produkty jest bardzooo długi;/

      Usuń
  6. Balsamik Tisane oczywiście znam i lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Płyn z Garniera mój ulubiony <3 A chętnie przetestowałabym produkty z Lusha szkoda,że w Polsce nie są dostępne :((
    Obserwuję z przyjemnością ,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Lush dostępny nie jest choć raz na jakiś czas pojawia się informacja że Lush ma się pojawić ale póki co na informacjach się jedynie kończy:(

      Usuń
  8. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś miesiąc mi się dłużył. Dla mnie czas płynie zdecydowanie zbyt szybko i nie mogę uwierzyć, że już zostały ostatnie trzy miesiące tego roku! The Ordinary muszę koniecznie przetestować, ale ciężko jest mi się zdecydować na konkretne kosmetyki. Ich asortyment zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też Ani dni uciekają ale sierpień był dla mnie bardzo ciężkim miesiącem zarówno pod względem psychicznym jak i emocjonalnym i wręcz modliłam się żeby jak najszybciej minął.
      The Ordinary ma na prawdę świetne produkty ale trzeba uzbroić się w cierpliwość z dostawą bo trwa ona niekiedy kilka tygodni:/

      Usuń
  9. Przyznam się szczerze że jeżdżę samo że będzie Garniera ponieważ Ostatnio kupiłam to w połowie opakowania zaczął śmierdzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z kolei bardzo odpowiada i sięgam po niego stale. Wybór płynów micelarnych w UK w rozsądnych cenach jest mocno ograniczony niestety więc stawiam na pewniaka.

      Usuń
  10. Sama za bardzo za rexoną nie przepadam, bo jak dla mnie mają męczące zapachy. Jednak ta wersja mi się na prawdę spodobała, co nieczęsto się u mnie zdarza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie masz jak ja. Jedynie ta wersja zapachowa jest dla mnie do zniesienia. Inne mnie niestety duszą:(

      Usuń
  11. Great post!
    I like your blog so much!
    Following you from now :)
    I will be very happy if you follow me back :)

    valerianest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Same ciekawe produkty w tym denku :)
    Kusi mnie ten szampon z Garnier z ryżem mleczkiem owsianym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na prawdę dobry i mimo swojej perłowej konsystencji nie obciąża włosów:)

      Usuń
  13. Najbardziej zaciekawił mnie scrub do ust :D
    Mam bzika na punkcie produktów do pielęgnacji ust <3
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię scruby z Lush i stale do nich wracam a w szczególności do tej miętowej wersji:)

      Usuń
  14. BALSAM DO UST od TISANE znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy już go chyba znają:) i wcale się nie dziwię bo jest bardzo dobry:)

      Usuń
  15. Świetne denko :D Co ciekawe jakieś odżywki do włosów z Garniera,które są w Polsce produkowane są dostępne tylko za granicą :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tych rzeczy miałam tylko micel Garniera. No i zapach British Rose z The Body Shop jest cudny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mimo iż za zapachem róży w kosmetykach nie przepadam ten pachniał super:)

      Usuń
  17. O nie, zaciekawiłaś mnie tym szamponem z Garniera, a miałam już nie kupować produktów tej marki! :D The Ordinary również zwróciło moją uwagę, wszyscy chwalą te kosmetyki, więc muszę po nie sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Ordinary ma na prawdę świetne kosmetyki godne uwagi i w przystępnych cenach:)

      Usuń
  18. Garnier woda micelarna- o tym produkcie słyszę bardzo dużo pozytywów, chyba w końcu się w niego zaopatrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze ją kupuję jak tylko widzę w promocji:) kilka butelek nawet na zapas. Tutaj w UK wybór wód micelarnych w przystępnych cenach jest mocno ograniczony dlatego też sięgam po pewniaka:)

      Usuń
  19. Z przyjemnością przeczytam coś więcej na temat żelu hialuronowego, a nawet obu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wykończę swoje zapasy na pewno ponowię zakup produktów The Ordinary i wtedy mam zamiar napisać taką zbiorczą recenzję bo na prawdę warto. Jedyny minus to czas oczekiwania na przesyłki który trwa niekiedy kilka tygodni:/

      Usuń
  20. Great post and products really liked, Darling ❤️
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie tez sie sprawdzila ta odzywka w piance :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Spore zużycie :) Znam jedynie płyn z Garniera, ale nie przypadł mi do gustu, bo strasznie szczypał mnie w oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam od kilku osób że u nich się nie sprawdził. Na szczęście u mnie jest wszystko ok:)

      Usuń
  23. musze w koncu kupic jakis koncentrat z kiehlsa :) a plyn z garniera lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten na noc bo jest rewelacyjny. Ten dedykowany na dzień (żółty) niestety u mnie nie do końca się sprawdził:/

      Usuń
  24. Looks interesting)
    I`m following your blog with a great pleasure in GFC
    Follow back? Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten tonik z Eco Labolatories spadł mi z nieba :) szukałam czegoś lepszego niż zwykła woda do rozrabiania glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kokosowego szamponu nawet jeszcze nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Szampon Garnier z Owsem to również mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń