środa, 11 kwietnia 2012

Nivea kontra Ziaja.

Z racji zbliżającego się lata staram się zastąpić podkłady czymś lżejszym tym bardziej, że w gorące dni (które mam nadzieję wkońcu nadejdą) moja tłusta cera nie chce mieć na sobie nic "ciężkiego". Niestety, angielskie firmy mają bardzo mały wybór jeżeli chodzi o kremy tonujące a jak już cokolwiek wypuszczają na rynek to są to przeważnie albo same buble albo typowe wysokopółkowe kosmetyki na które nie każdy może sobie pozwolić.

Mi udało się zdobyć i przetestować 2 produkty, które bez problemu dostaniecie w polsce. Mowa o Ziaji Nuno- Antytrądzikowym Kremie Tonującym i Nivea Young Tinted Moistruriser.


Tradycyjnie zaczne od opakowanań. Oba produkty to wygodne tubeczki. Nivea dodatkowo miała kartonowe pudełeczko, które niestety już wyrzuciłam (zdjecia na szczęście się zachowały). Plastik z którego wykonane są opakowanie jest miękki przez co nie mamy problemu z wydobyciem produktu. Zamykanie jest proste i (w moich tubkach) solidne.

Na pierwszy rzut pójdzie ziajka.

Informacje od producenta: Tonuje niedoskonałości skóry, nadaje równomierny odcień i poprawia koloryt, zmniejsza wydzielanie sebum, ogranicza rozwój bakterii, nawilża skórę, nie zatyka porów (www.wizaż.pl).

Posiadam odcień 01, najjaśniejszy. Co mogę o niej powiedzieć. Krycie jest średnie ale wkońcu to krem tonujący więc nie oczekiwałam po niej wielkiego krycia. Ma piękny zapach. Bardzo on mi się podoba. Nie wiem czy nawilża ale napewno nie wysusza skóry. Daje naturalny wygląd, jednak jej aplikacja pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem czy to tylko w moim przypadku tak się dzieję. Krem nakładam solo tzn. nie nakładam dodatkowego kremu nawilżającego pod niego. Aplikacja jest koszmarna. Nie rozprowadza się dokładnie. W jednym miejscu ładnie pokrywa buzię a w drugi miejscu zachowuję się tak jakbym nakładała go na mydło. Takie skojarzenie najbardziej mi przychodzi na myśl jak o tym myślę. Więc za to wielki minus. Nie mogę sobie z tym poradzić. Próbowałam już na różne sposoby ale efekt pozostaje ciągle taki sam. Poza tym małym defektem krem sprawia, że buzia wygląda na zdrową i opaloną. Większych pryszczy nie posiadam. Najbardziej zależy mi na tym aby krem zakrył moje przebarwienia, których niestety pozbyć się nie mogę na dzień dzisiejszy ale walcze z tym jak tylko mogę.



Czas na krem z nivea. Producent obiecuje nam mniej więcej to samo co przy ziajce. Dodatkowo krem ma nam buzię dobrze nawilżyć. Mój odcień-natural, również najjaśniejszy. Tego kremu używałam zdecydowanie mniej niż ziajki. Dlaczego? Ma on w sobie różowy pigment, który na skórze wygląda poprostu okropnie. Ma o wiele słabszą pigmentację niż ziaja przez co trzeba go więcej nałożyć, a im więcej się nakłada tym bardziej wygląda się jak po jakimś nieudanym opalaniu natryskowym. I tym samym koło się zamyka. Zapach jest naprawde przyjemny. Taki świerzy. Aplikacja też jest o wiele lepsza niż w przypadku ziajki. Nie mogę jednak znieść wyglądu mojej cery po nim. Koszmar.




Na poniższych zdjęciach możecie zauważyć żółtawy pigment ziaji (pierwsza od lewej) oraz różowy nivei. Po roztarciu jest to bardziej widoczne.



Podsumowując. Każdy z wyżej wyienionych kremów ma jakieś minusy. Gdybym jednak miała
wybierać zdecydowanie postawiłabym na ziajke za jej bardziej naturalny wygląd na skórze. Zapomniałam tylko o pojemnościach:

-ziaja 60 ml koszt 7.80 zł (nawet mam jeszcze cenę)

-nivea 75 ml koszt około 3 funtów

Mimo wszystko nadal będę szukała jakiegoś dobrego kremu tonującego na lato. Słyszałam wiele dobrego o kremie Under 20 i Pharmaceris. Będę znowu zmuszona prosić o pomoc siostrę;)

              A czy Wy macie jakieś swoje ulubione kremy tonujące godne polecenia?
                            Za wszystkie sugestie będę bardzo wdzięczna.

13 komentarzy:

  1. Ja przestałam bawić się w kremy tonujące, po prostu spotkało mnie zbyt dużo zawodów. Chociaż nie sięgałam po żadne z wyższej półki cenowej.
    Tym razem planuje zakup kremu BB i chyba będzie to Missha, której próbeczkę dostałam od Cię. :)

    Kremu nivei używałam jako nastolatka i się sprawdzał, ale wtedy nie potrzebowałam krycia ani żadnego konkretnego działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie tez zastanawiam na missha albo nad tym bb mushrooms. Sama nie wiem co mam wyprobowac. Ostatnio buszowalam na ebayu i znalazlam pare fajnych promocji. Napewno cos z tego wyprobuje i dam znac;)

      Usuń
  2. Miałam ten krem z Nivei, spływał mi z twarzy i to strasznie. Mam naczynka, więc nawet w wielkie słońcu wolę mieć podkład. Mam dziwne poczucie, że dodatkowo chronię swoją buzię.
    Nie znam się na kremach tonujących, ale kupiłam ostatnio ten krem bb z Garniera. Paskudne dziadostwo - bardzo ładnie pachnie i na tym koniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wlasnie mialam zamiar wyprobowac ten krem z garniera bo tutaj w anglii z takich nizszych polek to tylko jego mozna dostac;/
      Moze znajde jakas probke w gazecie;)
      Jezeli nic nie znajde bede musiala zostac przy podkladach tylko lzejszych bo moje przebarwienia wolaja o pomste do nieba;/

      Usuń
  3. Też kiedyś miałam taki tonujący krem z Nivea, ale to była seria Nivea Visage. Byłam z niego bardzo zadowolona:) Ta Ziaja wygląda zachęcająco, ale skoro piszesz że aplikacja trudna to chyba nie kupię, nie znoszę mozolnego rozsmarowywania na twarzy:( Aha, też nie lubię różowego odcienia podkładów, twarz wygląda wtedy niczym świnka Pigi:P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dla mnie takie kremiki , ale posiadam maseczke z ziaji i jak dla mnie jest super :) pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Też na wiosnę i lato wybieram kremy tonujące. Używałam obydwu...nivea robił mi plamy i dosłownie go nienawidziłam...Ziaja miałam podobne odczucia jak Ty z tym "mydłem". Mogę Ci z czystym sumieniem polecić Under Twenty krem tonujący...na moim blogu pojawiła się nawet jego recenzja, jakbyś chciała wiedzieć więcej:) Jest o niebo lepszy od Ziaji i Nivei i kosztuje ok. 13 zł. Tylko nie wiem czy udałoby Ci się go zdobyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pedze czytac twoja recenzje. Z dostepnoscia bedzie trudno ale moze siostra cos poszuka lub zamowi.
      Dziekuje za pomoc. Pozdrawiam serdecznie;*

      Usuń
  6. Na lato to dla mnie puder mineralny wystarcza,takich kremików nie stosuję;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do minerałow cały czas staram sie przekonac.

      Usuń
  7. Kiedyś używałam z Nivea, średniak.
    Mi wystarcza korektor i puder :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczescie ze masz taka buzie ktorej nie trzeba zbytnio "przykrywac".

      Usuń
  8. oba miałam, za oba podziękuję, a tą nowość z Under20 właśnie testuję :)

    OdpowiedzUsuń