wtorek, 1 marca 2016

Lutowe denko

Witajcie Kochani!!!

Czas na podsumowanie minionego miesiąca. 
W tym miesiącu denko zdecydowanie skromniejsze niż to poprzednie ale i tak udało mi się zużyć nie małą gromadkę.


Liz Earle Eyebright Smoothing Eye Lotion dostałam od swojej koleżanki na wypróbowanie. Był to produkt który miała za zadanie łagodzić podrażnione oczy i zmywać delikatny makijaż. Z makijażem nawet tym delikatnym nie radził sobie w ogóle ale faktycznie łagodził zaczerwienienia i podrażnienia. Jednak za jego regularną cenę (około 16-20 Ł) raczej do niego nie wrócę.

Bielenda arganowy nawilżający olejek do twarzy nie spisał się tak dobrze jak jego brat mający za zadanie kontrolować wydzielanie sebum ale nie był też bublem. Do niego już raczej nie powrócę ale do jego brata jak najbardziej;)

O oczyszczającej piance z EcoLab więcej możecie poczytać tutaj KLIK.

Oczyszczająca pianka z oczarem marki Witch była równie fajna co ta z Ecolab i nie wykluczam powrotu do niej. Nie tylko osoby se skórą tłustą powinny być z niej zadowolone do jest bardzo delikatna ale radzi sobie z oczyszczaniem.


L'occitane krem do rąk z 20 % masłem shea to mała próbeczka dołączana często do gazet. Kremy te bardzo dobrze się u mnie spisują ale nie kupuję pełnowymiarowych produktów ze względu na ich cenę.

Dezodorant Dove to stały i niezmienny element moje pielęgnacji.

Odżywka do paznokci Eveline 8 w 1 pomaga mi w utrzymaniu moich pazurów w dobrym stanie i na szczęście nie robi mi krzywdy. To już kolejne opakowanie i następne już w użytku.

Carex antybakteryjny żel o zapachu aloesu to mój ulubieniec. Najładniej pachnie i robi to co ma robić. Gorąco go polecam.

O jajeczkach EOS pisałam niedawno i do tego też postu Was odsyłam KLIK.


Żel pod prysznic z Avon zużyłam jako mydło w płynie. Sam żel w tej roli spisał się ok ale pod prysznicem wydobycie go z opakowanie graniczyło z cudem gdyż był strasznie "glutowaty".Zapach jak najbardziej na plus ale jego niefunkcjonalność sprawiła że raczej już się na niego nie skuszę. Chyba że firma zmieni konsystencję i butelkę.

Natomiast żel pod prysznic Nivea to mój hit. Uwielbiam jego zapach, konsystencję, działanie...Nie ma dla mnie minusów. 


Kremowy olejek pod prysznic o zapachu migdałów z Ecolab okazał się świetnym produktem dla takiego leniwca jak ja. Dzięki swoich właściwościom nawilżającym po jego użyciu już nie musiałam się balsamować. Jednak osoby z bardzo suchą skórą będą musiały postarać się o dodatkową dawkę nawilżenia. Dla mnie był to świetny produkt i już zakupiłam kolejną buteleczkę ale tym razem innego zapachu gdyż za zapachem migdałów nie przepadam (choć ten zapach migdałowy nie przeszkadzał mi ani trochę, wręcz przeciwnie, był bardzo przyjemny).

Joanna z apteczki babuni kremowy płyn do higieny intymnej kupuję zazwyczaj dla jego zapachu jednak tym razem zapach był praktycznie niewyczuwalny. Nie wiem co się stało. Sam jednak płyn był bardzo przyjemny w użyciu, nie podrażniał i robił to co miał robić.


O Batiste nie będę się już więcej rozwodzić. Świetny produkt.

Duet z Dove miał zapewniać naszym włosom lekkość i jednoczenie je pielęgnować. Szczerze? Dla mnie to przeciętne produkty które nie robiły krzywdy ale też nie było widać po nich mega efektów. Szampon był ok, ładnie oczyszczał, natomiast odżywka była bardzo rzadka i jedyne co robiła do pomagała rozczesywać włosy. Powrotu nie planuje.


I na sam koniec dwie maseczki oraz peeling od babci Agafii.
Peeling by na prawdę bardzo przyjemny i choć nie zdzierał jakoś specjalnie to i tak przypadł mi do gustu i chętnie wypróbuję inne saszetkowe maluchy.

Natomiast o maseczka babci mam zamiar napisać oddzielny post który mam nadzieję uda mi się opublikować jeszcze w tym miesiącu.

Koniec i kropka;)

A jak Wasze denko?

Ściskam

Justyna

26 komentarzy:

  1. Myślałam o tym zestawie z DOVE ale sobie odpuszczę. Tym bardziej , że nie są zbyt tanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ich ceny regularne są dość wysokie jak na produkty drogeryjne.

      Usuń
  2. Znam tylko odżywkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się świetnie a dzięki niej moje paznokcie jeszcze nigdy nie były tak twarde i długie;)

      Usuń
  3. Znam tylko odżywkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie. I jest to moja ulubiona odzywka do paznokci ;)

      Usuń
  4. Zaciekawila mnie ta pianka z oczarem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępna jest w Boots tylko teraz ma nieco inną szatę graficzną. Ją mogę bardzo gorąco polecić;)

      Usuń
  5. Miałam tylko szampon Dove i nie polubiłam... W moim denku tylko 4 produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spisał się całkiem średnio więc do tego duetu zdecydowanie nie powrócę;/

      Usuń
  6. no proszę ładnie Ci poszło:) ja daaaawno emu miałam żele z Avonu z serii senses, ale wolę Planet SPA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Moje denka do najmniejszych raczej nie należą;)

      Usuń
  7. Uwielbiam zele pod prysznic Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Stale do nich wracam;)

      Usuń
  8. Cieszę się, że poznałam Twoją opinię o serii Oxygen marki Dove. Miałam ją na uwadze od dłuższego czasu. Skoro wypada przeciętnie, to nie ma co kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety Kochana u mnie nie spisały się szałowo a i ich cena do najtańszych nie należy;/

      Usuń
  9. Kosmetyki do pielęgnacji włosów z DOVE bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie za bardzo się z nimi polubiłam;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tego akurat produktu nie mogę polecić ale pianka oczyszczająca i tonik jest jak najbardziej godny polecenia:)

      Usuń
  11. Ja żele Avonu bardzo lubiłam, znam również Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie o maseczkach najbardziej bym chciała poczytać :) Czekam w takim razie na post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia już są. Teraz tylko muszę dokończyć teść;)

      Usuń
  13. Ecolab bardzo lubię, zaciekawiła mnie pianka z oczarem :)

    OdpowiedzUsuń