czwartek, 29 października 2015

John Frieda Luxurious Volume

Witajcie Kochani!!!


Ze swojej półki z zapasami kosmetycznymi wygrzebałam zestaw- szampon i odżywka od Johna Frieda mający za zadanie nadawać przede wszystkim naszym włosom objętość. Produkty już się skończyły (pojawią się w denku) więc najwyższa pora opisać swoje spostrzeżenia.



Standardowo zacznę od opakowań które od razu przykuły moją uwagę ze względu na swój piękny niebiesko- zielony kolor (bardzo lubię takie kolory) oraz na opis producenta który nam mówi że zarówno szampon jak i odżywka mają za zadnie powiększyć objętość naszych włosów, a moje tego ostatnio bardzo potrzebują.
Tubki są wygodne, wykonane z miękkiego plastiku i łatwo wycisnąć z nich produkt bez zbędnego męczenia się. Jedynie pod koniec możemy mieć małe trudności w przypadku odżywki, jednak opakowania są tak miękkie że z łatwością je rozetniemy.



Oba produkty mają taką samą linię zapachową i pachną ładnie.
Szampon jest przezroczysty (bardzo lubię taką formułe w szamponach) i dość gęsty.
Odżywka kremowa, średniej gęstości ale podczas aplikacji nie ścieka nam z dłoni.


Głównym zadaniem obu kosmetyków jest nadanie naszym włosom dużej objętości.
Dzięki temu że szampon ma przezroczystą konsystencję nie obciąża nam włosów. Już mała ilość wystarczy na umycie włosów. Szampon dobrze się pieni i bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy jak i same włosy. Nie podrażnia jej przy tym ani nie przesusza. Ale co najważniejsze w jego działaniu to fakt iż faktycznie te włosy "zwiększa". Aby uzyskać jeszcze lepszy efekt świeżej i bujnej czupryny polecałabym włosy umyć dwukrotnie. Oczywiście nie jest to efekt jak po wyjściu od fryzjera ale na moich włosach jest zauważalny co mnie bardzo cieszy gdyż rzadko który szampon jest w stanie choć odrobinę sprawić aby nie wyglądały jak "ulizane". Tak gdyby człowiek się uparł już po jego użyciu nie trzeba by było używać nawet odżywki. Jednak moje włosy bardzo lubią się kudłacić w ciągu dnia więc odżywka jest jak najbardziej wskanaza przy każdym myciu.


Co do odżywki Luxurious Volume mam jednak mieszane odczucia. Łatwo się aplikowała, bardzo ładnie pachniała, ułatwiała rozczesywanie ale były takie dni kiedy włosy po jej użyciu były "nie swoje" tzn. kudłaciły się, ciężko było je rozczesać a po wysuszeniu zamiast bujnej fryzury miałam jedno wielkie siano na głowie na które żadne spraye, odżywki bez spłukiwania czy nawet olejki nie mogły sobie poradzić. Niestety nie wiem co było tego przyczyną i po zużyciu nawet całego opakowania sprawa tych kilku "wyskoków" nie została przeze mnie wyjaśniona;) Takie sytuacje zdarzyły się tylko kilka razy ale mimo wszystko warto o nich wspomnieć.


Oba produkty były wydajne a już w szczególności szampon. Odżywka skończyła się oczywiście wcześniej gdyż z wiadomych względów (bardzo długie włosy) musiałam nakładać jej więcej.
Szampon z serii Luxurious Volume bardzo przypadł mi do gustu i nie wykluczone że w przyszłości jeszcze po niego sięgnę. Po odzywke już raczej nie. Oba prudukty są ogólno dostępne i możecie je dostać za około 35 zł każdy. Polecam polowac na promocje bo ja za oba produkty zapłaciłam 30 zł.



A czy Wy miałyście okazję używać tego duetu? Jakie są Wasze ulubione szampony i odżywki nadające objętość naszym puklom?

Ściskam
Justyna

38 komentarzy:

  1. Z tej serii najbardziej lubię szampon do blond włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam! Uwielbiam John Fried do włosów blond :)) szampon nie zmywa koloru, a odżywka świetnie je ujarzmia i odżywia :D

      Usuń
    2. Zestaw do włosów blond również mam i czeka na swoją kolej:) Jestem ciekawa czy i u mnie sprawdzi się tak dobrze jak u was:)

      Usuń
  2. Ja niestety nie miałam okazji używać :) a moim kłakom aplikuje wszystko co regeneracyjne i odżywcze bo są biedne po rozjaśnianiu :) zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja włosów nie farbuje więc na szczęście nie mam problemu ze zniszczeniami ale za to moje włosy potrzebują mega objętości i siły aby nie wypadały.

      Usuń
  3. Bardzo dobrze wspominam ten duet i z przyjemnością jeszcze do niego wrócę :) Tak jak wiesz kosmetyki John Frieda świetnie mi służą i jeszcze nie udało mi się trafić na bubla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Aniu i dzięki tobie skusiłam się na duet o którym ty ostatnio pisałaś. Jestem niezmiernie go ciekawa bo narobiłas mi na niego ochoty;)

      Usuń
  4. A u mnie szybciej kończy się zawsze szampon :D Słyszałam dobre opinie o tym duecie :) Szkoda, że odżywka nie przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon o_O a to ci dopiero:D
      U mnie zawsze ale to zawsze odżywka ale to dlatego że muszę jej zawsze więcej aplikować ze względu na moje długie włosiska;)

      Usuń
  5. Nie miałam nic z tej firmy, ale jeżeli miałabym zakupić cokolwiek to byłaby to odżywka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei do odżywki raczej już bym nie wróciła ale to szamponu bardzo chętnie:)

      Usuń
  6. nie uzywałam jeszcze kosmetyków tej marki, ale wszytsko jeszcze przede mną

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam kosmetyków tej firmy i jak dotąd nie znalazłam takiego produktu, który w widoczny sposób by zwiększył objętość moich włosów, także nadal szukam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbowac tego duetu albo chociaż szamponu który faktycznie daje radę;)

      Usuń
  8. Rozejrze się za tą odżywka :) tylko poczekam na promocję bo cena bez niej jest dość wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ceny regularne są dość wysokie.

      Usuń
  9. Ja bardzo lubiłam żółta serie blond gdy byłam blondynką;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółta seria czeka na mnie i na swoją kolej i jak zużyję obecny zestaw zabieram się za testy;)

      Usuń
  10. Upoluję na promocji, bo jak do tej pory znam tylko serię do blond włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. może jestem dziwna, ale nie rozumiem odżywek do włosów, które mają nadawać włosom objętości i odbijać u nasady, skoro nie powinno się nakładać ich na skalp, a jedynie na długość włosa - taka mała dygresja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego nie rozumiem przyznam szczerze i tak jak napisałam odżywka średnio mi się sprawdziła a jak tak na prawdę nie oczekiwałam od niej uniesienia włosów jedynie aby nadała im lekkości (tzn na długość) a niestety raz było ok a raz robiła z nich siano;/

      Usuń
  12. Nie znam ale wyglądaja i czyta sie ciekawie. ja lubie szampony takie na gladkosć i polysk ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie polecam szampon który moim zdaniem jest na prawdę świetny;)

      Usuń
  13. Nie znam tego duetu, kiedyś często używałam produktów JF :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z duetu wyróżniam szampon który moim zdaniem jest godny uwagi;)

      Usuń
  14. Miałam tej firmy produkty do włosów blond i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten duet do włosów blond czeka w kolejce a ja jestem niezmiernie ciekawa jak się sprawdzi tym bardziej że moje włosy są naturalnie. Już nie mogę doczekać się pierwszych testów;)

      Usuń
  15. Miałam tej firmy produkty do włosów blond i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja uwielbiam szampon z pilomax.. on nadaje moim włosom objętości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym szamponie z pilomax słyszałam wiele dobrego jednak sama niestety dostępu do niego nie mam a z chęcią bym go przetestowała;)

      Usuń
  17. Już od dawna myślę o tym zestawie jako, że moje włosy są bardzo cienkie. Kiedyś się na pewno skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam ale bardziej szampon niż odżywkę;)

      Usuń
  18. dostałam próbki tych produktów w sephorze i też byłam zadowolona, może skuszę się na pełne wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niestety nie miałam okazji ich używać. Raczej nie używam produktów na objętość, choć moim włosom by się taki produkt z pewnością przydał :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie zaciekawił ten zestaw :)

    OdpowiedzUsuń