poniedziałek, 1 września 2014

Sierpniowe denko

Witajcie Kochani!!!

Co miesięczne podsumowanie miesiąca czas zacząć.
Bez zbędnych wstępów...


1. Nivea olejek pod prysznic.
Mój ulubieniec w tej kategorii. To już moje "nte" opakowanie. Uwielbiam go za wszystko. Konsystencję, zapach, wydajność. Zdecydowanie kupię go ponownie jak tylko będę w PL ponieważ w Anglii jest on niedostępny.

2.Ziaja Sopot SPA mydło z algami pod prysznic.
Moja ulubiona seria (zaraz po kozim mleku) z Ziaji. Gigantyczna 500 ml butla była bardzo wydajna choć sam żel lubiał przelewać się przez palce. Zapach bardzo przyjemny umilał letnie prysznice.

3. Burt's Bees żel pod prysznic mięta i limonka.
To jeden z najlepszych żeli jakie miałam okazję testować. Zapach nieziemski (ja lubię takie zapachy), wydajność bardzo dobra, nie wysuszał i świetnie pielęgnował skórę. Do niego niestety nie wrócę gdyż już od dawna jest wycofany z oferty firmy.

4. Dove Fine Silk płyn do kąpieli.
Który zużyłam jako mydło i w tej kwestii dobrze się spisywał. Nie wysuszał, a dłonie były dokładnie domyte nawet z podkładu. Gorąco polecam nie tylko jako forma mydła ale również i do kąpieli:)

5. Johnson's Baby żel pod prysznic dla dzieci.
O nim więcej możecie poczytać tutaj KLIK.

6. The Body Shop żel pod prysznic malinowy.
O tych żelach dużo wypowiadać się nie będę. Są po prostu świetne a malinowa wersja pachniała nieziemsko. Polecam.


7. The Body Shop żel- peeling jagodowy EL.
Peeling w formie żelu okazał się miła odmianą. Wersja limitowana, więc powrócę do niej za rok lub jak jeszcze uda mi się wygrzebać w koszyczku z ostatkiem serii. Dobrze peelingował, pięknie pachniał. Jedyny minus to taki że strasznie brudził brodzik. Jagodowe pesteczki w nim zawarte były wszędzie:)

8. Bielenda Peeling do ciała papaja.
Peeling który w swym składzie zawiera parafinę. Niestety umknęło mi to kiedy go kupowałam. Zużyłam go w pielęgnacji/peelingu stóp. Niestety był bardzo mało wydajny. Ładnie pachniał i mimo wszystko fajnie sobie radził z martwym naskórkiem jednak osobiście do niego nie wrócę.

9. Soap & Glory Scrub'em and Leave'em.
O nim więcej poczytacie tutaj KLIK.


10. The Body Shop masełko rumiankowe do demakijażu.
O nim więcej możecie poczytać tutaj KLIK.

11. Garnier dwufazowy płyn do demakijażu.
Niestety okazał się wielkim niewypałem. Nie radził sobie nawet z delikatnym makijażem. Trzeba była zużyć kilka płatków żeby zmyć tusz a i tak na linii rzęs pozostawiał niedociągnięcia. Nie polecam.


12. Estee Lauder tonik.
Odziedziczyłam ten tonik od koleżanki u której się nie sprawdził. U mnie było podobnie. Tonik na bazie alkoholu podrażniał moją cerę a szczególnie miejsca z naczynkami. Śmierdział niemiłosiernie. Dawno nie używałam czegoś a bazie alkoholu. Toniku nie polecam. Omijajcie go szerokim łukiem.

13. Lorea'l Skin Perfection.
O nim więcej możecie poczytać tutaj KLIK.

14. Yoskine Szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy.
Jeden z najlepszych peelingów jakie miałam przyjemność używać. Gęsty, treściwy, świetnie zdzierał martwy naskórek. Drobinki były malutkie ale radziły sobie świetnie. Zdecydowanie kupię go ponownie.
Za ten egzemplarz dziękuję Justysi:*.


15. A& JLondon Pianki do mycia rąk.
O nich więcej poczytacie tutaj KLIK.

16. Rexona i Sure czyli to samo;)
Wersja w sztyfcie bardzo przypadła mi do gustu natomiast w sprayu niestety nie. Działanie było całkiem dobre jednak zapach już nie. 
Wersję w sztyfcie polecam.


17. Revlon masełko do ust.
Niestety fioletowy kolor okazał się nietrafiony choć i tak lepiej wyglądał na ustach niż wersja zielona. Mimo wszystko będę polecała wersje tradycyjne. Te niestety nie zdały egzaminu.

18. Tisane pomadka ochronna.
Uwielbiam ten produkt za działanie, zapach i łatwą formę aplikacji choć wersja w słoiczku faktycznie jest ciutkę lepsza. Gorąco polecam.

19. Max Factor 2000 Calorie.
Mój KWC i żaden tusz jak do tej pory nie dorósł mu nawet do pięt:)


20. Joico K- PAK maska do włosów.
Jedna z lepszych masek jakie miałam okazję używać. Świetnie "dociążała" włosy, ułatwiała ich rozczesywanie, włosy po niej stawały się...piękne. Niestety była mało wydajna a i cena nie jest niska. Jednak ogólnie rzecz biorąc polecam ją.

21. Dove szampon do włosów.
Zwykły przeciętniak, który robił to co powinien robić każdy szampon.

22. Batiste suchy szampon wersja Fresh.
Szampony z Batiste bardzo lubię i cenię. Ta wersja szczególnie przypadła mi do gustu.
Polecam.

23. BabyDream szampon dla dzieci.
O nim więcej możecie poczytać tutaj KLIK.

24. John Frieda mgiełka do włosów wzmacniająca.
Producent zalecał aby mgiełkę używać na końce włosów. Stosowałam się do zaleceń ale mgiełka nie dość że niewydajna nie robiła nic specjalnego z włosami. Niestety jest też dość droga więc nie opłaca się jej po prostu kupować. Nie polecam.

Pokaźne denko uzbierało mi się w tym miesiącu:)

Ściskam
Kokos

38 komentarzy:

  1. Gratuluję zużyć :) Miałam to masło do demakijażu TBS i bardzo je sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Teraz czaję się na te z Clinique ale obecny zapas produktów do demakijażu nie pozwala mi na kupno właśnie jego.

      Usuń
  2. Uwielbiam ten olejek z Nivea, choć teraz skusiłam się na Isanę. I już muszę powiedzieć, że Nivea pachnie o niebo lepiej. No i Tisane, wersja w słoiczku to mój hit. Zachęcam Cie do wypróbowania pomadki z Sylveco. Może zapach ma marny, ale efekt jaki daje na ustach jest tego wart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie i jak tylko będę w PL na pewno się w nią zaopatrzę. Tisane to już hit i przyznam szczerze że teraz jak mi się skończył tęsknię za nim bardzo choć ogromnie ciekawi mnie jego droższy odpowiednik z Nuxe.

      Usuń
  3. Olejek pod prysznic Nivea także bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście jest to mój ulubieniec. Miałam kilka innych ale ten zdecydowanie lubię najbardziej.

      Usuń
  4. Spore denko i dość dużo ciekawych produktów,Zaciekawiłaś mnie tym olejkiem z Nivea, zele z TBS uwielbiam są mega wydajne i ślicznie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z Nivea polecam każdemu. Szkoda tylko że w UK nie są dostępne choć raz trafiłam na niego w superdrug. Niestety teraz już go nie widzę.
      Żele z TBS również bardzo lubię. Ostatnio upodobałam sobie malinę i marakuję. Koniecznie spróbuj:)

      Usuń
  5. szkoda, że wycofano ten żel z Burt's Bees, miałam ochotę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już go nie ma ale jakbyś chciała wypróbować podobny to firma ma w swojej ofercie podobną wersję zapachową która nie dość że pachnie równie pięknie co ta to na dodatek delikatnie chłodzi ciało więc na lato jest idealny. Jedynie cena kosmiczna ale jeżeli cię to nie zraża to gorąco polecam.

      Usuń
  6. Gratuluję zużyć ! :) Parę kosmetykó chętnie bym wypróbowała !

    OdpowiedzUsuń
  7. lubie wszystkie produkty z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi np. o serię do włosów to zdecydowanie bardziej wolę szampony z nivea. Za to Dove robi fajne płyny do kapieli:)

      Usuń
  8. Denko gigant :) Chyba czekają mnie zakupy w TBS, mam ogromną ochotę na masełko do demakijażu, a i peeling bym wypróbowała. Ciekawa jestem czy jeszcze dostanę go w salonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:)
      Masełko jest super. Teraz przyznam szczerze mam ochotę na to z clinique ale obecne zapasy uniemożliwiają mi to. Najpierw muszę wykończyć to co mam. Z TBS mam jeszcze olejek do buzi również z serii rumiankowej i jak tylko skończę obecny krem do demakijażu (nawiasem mówiąc tanie rozwiązanie słynnego kremu z Liz Earle) zaraz się za niego zabieram.
      Peeling jagodowy jest z limitowanej serii która pojawia się raz do roku w okresie właśnie letnim. Mam nadzieję że jeszcze jakaś sztuka może się uchowa w sklepie i będziesz mogła go sobie wypróbować.

      Usuń
  9. no trochę Ci się tego nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się regularnie wszystko zużywać i dążę do minimalizmu choć nie zawsze udaje mi się go osiągnąć.

      Usuń
  10. Ten peeling z Daxa mnie kusi niemiłosiernie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie go wypróbuj. Gorąco polecam. Jest na prawdę świetny.

      Usuń
  11. Dużo tego :P też miałam peeling Bielendy ale o zapachu kokosa z czymś jeszcze i też parafina :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się zużywać jak najwięcej kosmetyków bo kolejne już na mnie czekają:) W swoich zapasach mam jeszcze jeden peeling z bielendy i niestety w nim również zauważyłam parafinę. Kiedy go wykończę odpuszczę sobie peelingi z tej firmy.

      Usuń
  12. Bardzo lubię ten peeling z BIELENDY - jest fantastyczny - szkoda tylko,że jest go tak mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam peeling byłby na prawdę świetny gdyby nie ta parafina. Niestety przez nią wiem że więcej go nie kupię choć sam w sobie nie był taki zły. I faktycznie. W środku jest go jak na lekarstwo;/

      Usuń
  13. Parę produktów miałam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejek Nivea I mikrodermabrazję Yoskine też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikrodermabrazja stała się moim hitem. Przyznam szczerze że nigdy wcześniej nie miałam okazji używać takiego peelingu. Teraz wiem że z przyjemnością do niego wrócę:)

      Usuń
  15. Bardzo ładnie podenkowalas. Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie Ci poszło. Okropnie boję się tych maseł do demakijażu,chociaż bardzo chciałabym je przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję ładnego denka :) Te olejki Nivea są tak świetne ? Będę musiała wypróbować, gdy pozbędę się choć części prysznicowcyh zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mieliśmy Johnson's Baby żel pod prysznic dla dzieci ale u nas się nie sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń