niedziela, 1 września 2013

Ulubieńcy miesiąca sierpień.

Witajcie Kochane!!!

Patrzę na datę wyświetlaną w rogu monitora i nie wierzę własnym oczom - to już wrzesień!!!
Wrzesień zawsze kojarzył mi się z powrotem do szkoły dlatego też za tym miesiącem wcale nie przepadam. Poza tym kończy się powoli lato...ach...
Lecz dzisiaj nie o tym mowa.
Zapraszam na ulubieńców którzy umilili mi ostatni wakacyjny miesiąc.


Tak oto prezentuje się moja ósemka ulubieńców.
Zacznijmy od lewej:)

Perfumy Always z Avonu, które są już dawno wycofane z katalogów (o ile dobrze kojarzę, bo do polskiego avon-u nie mam dostępu) sygnowane nazwiskiem Salmy Hayeck. Jedne z moich ukochanych zapachów i choć pochodzą z Avon-u ich zapach utrzymuje się na moim ciele cały dzień. Zakupione na carboot sale za całe 50 pensów, nowe, nie używane. Możecie sobie wyobrazić jakie było moje szczęście kiedy znów mogłam poczuć ten cudowny zapach...:D

La Roche Posay delikatny tonik. Kupiłam go przypadkiem i tak na prawdę zapomniałam o nim. Stał sobie grzecznie na półce czekając na swoją kolej. Kiedy w końcu sobie o nim przypomniałam i zaczęłam stosować od razu podbił moje serce. Delikatny, nie podrażnia, ma delikatny zapach, ładnie oczyszcza i neutralizuje skórę i do tego mega wydajny. Gorąco polecam.

Ziaja mydło pod prysznic kozie mleko. Tego "pana" chyba przedstawiać już nie muszę. Co tu dużo pisać. Mój faworyt.

Vichy Idealia do skóry normalnej i mieszanej. Nie pokładałam w tym kremie większych nadziei ale za to miałam miłe rozczarowanie. Podejrzewam, że krem nie spisze się dobrze na mroźne dni, ponieważ jest dość "wodnisty". Jednak na lato i upalne dni jest w sam raz. Świetnie spisuje się pod makijażem a i moja buzia dostaje od niego codzienną dawkę promienności. Planuję osobną recenzję na jego temat więc czekajcie cierpliwie:)


Celia błyszczyko pomadka w odcieniu 602. O niej chyba już mówić nic nie muszę. Jest genialna:D

Barry M lakier z serii żelowej w neonowym różowym kolorze Grapefruit. Pięknie prezentuje się na opalonych dłoniach jak i stopach plus długo się utrzymuje. Już jedna warstwa daje dobre krycie. Jestem mile zaskoczona i nie wykluczam, że zakupie jeszcze inne kolorki z tej serii.

Clinique róż do policzków w odcieniu 102 Innocent Peach. Zdjęcie niestety troszkę "przygasiło" kolor różu, który w rzeczywistości jest żywszy. Do różu dołączony był również mały pędzelek, którego nie używam. Na policzkach prezentuje się świetnie. Pięknie rozpromienia buzię nadając jej zdrowego wyglądu. Trzeba jednak uważać bo jest niesamowicie napigmentowany. O nim więcej już wkrótce na moim blogu.


Joanna Naturia peeling do cery tłustej i mieszanej z gruszką. Tych peelingów używa moja siostra i jest z nich bardzo zadowolona. Ja osobiście na początku chciałam jej go oddać ale przekonała mnie żebym wypróbowała go. Peeling okazał się strzałem w 10. Za kilka złotych (4-5 zł o ile się nie mylę) dostałam na prawdę fajny kosmetyk, który świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem przy czym nie podrażnia mojej cery oraz jej nie wysusza. Po tak długim czasie kiedy to stosowałam peelingi enzymatyczne powrót do mechanicznego i to uczucie gładkiej cery było miłym doświadczeniem;)

I oto wszyscy moi ulubieńcy. 
Jestem ciekawa czy któraś z Was używała kosmetyków wyżej wymienionych? Jeśli tak jestem ciekawa jakie są Wasze odczucia?

Ps. Przypominam o swoim rozdaniu, które kończyć się będzie 13 września, więc macie jeszcze troszkę czasu aby wziąść w nim udział. W tym samym czasie mam zaplanowany jeszcze urlop. Nie martwcie się jednak. Wszystko odbędzie się o ustalonych wcześniej terminach.


Ściskam
Kokos

48 komentarzy:

  1. piękny ten Barry M, żelowego jeszcze nie miałam :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana. Ja sama byłam pod wrażeniem trwałości i koloru.

      Usuń
  2. VICHY IDEALIA jest fajna,choć dla mnie nie idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie aż tak idealna też nie jest;) ale na ten okres letni bardzo pomogła mojej poszarzałej buzi:)

      Usuń
  3. Zaciekawił mnie ten tonik z La Roche Posay ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wymienionych produktów używałam tylko żel z Ziaji. Na pomadkę z Celii poluję, na razie bez efektów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest ciężko dostępna. Ja swoje 2 dostałam od swojej blogowej przyjaciółki. Sama pewnie nigdy bym jej nie znalazła;/

      Usuń
    2. Trochę mnie to dziwi, bo skoro jest popyt, powinna być i podaż. W moim miasteczku są dwie drogerie sprzedające Celię ,i od początku wakacji mają braki. Podobno nawet w hurtowniach nie ma tych pomadek,sytuacja ma się poprawić po urlopach. Oby:)

      Usuń
  5. ciekawa jestem bardzo tego różu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo na moim blogu pojawi się pełna jego recenzja. Czekam jedynie na dobre światło aby zrobić zdjęcia i oddać cały urok tego maleństwa:D

      Usuń
  6. tak mnie kusi vichy idealia, gdyby tylko cena... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam upolować ten krem na allegro tak jak to i ja zrobiłam. Za krem wraz z przesyłką i 2 mini produktami (pianka myjąca ta różowa i mała 50 ml woda termalna) zapłaciłam 50 zł. Moim zdaniem cena jest jak najbardziej ok.

      Usuń
  7. Mam krem do twarzy z serii kozie mleko, zapach bardzo mi przypadł do gustu :) Miałam też krem- również świetny :) Czaję się na te mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo chciałam wypróbować ten kremik z tej samej serii jednak one są jedynie do skóry suchej o ile się nie mylę więc moja tłusta cera pewnie nie byłaby zadowolona gdybym jej zafundowała coś tak bogatego.

      Usuń
    2. Dokładnie, są dla cery suchej. Krem jest delikatny i bardzo go lubię. Przez dłuższy czas używałam Zai masło kakaowe, ale to strasznie tłusty krem. Pod makijaż się nie nadawał, bo strasznie świeciła się po nim twarz. Pytałaś o podkład Essence- nie wydaje mi się, żeby wpadał w różowe tony. Raczej brzoskwiniowe :)

      Usuń
    3. To w takim razie na pewno będę go szukać w najbliższym czasie kiedy będę w Polsce bo słyszałam o nim wiele dobrego.
      Bardzo żałuję że te kremiki z kozim mleczkiem są do cery suchej. Jednak mam ich krem do rąk i mleczko do ciała (o tej samej nucie zapachowej) i jestem nimi zachwycona. Za parę złotych otrzymujemy na prawdę wspaniałe produkty godne uwagi:)

      Usuń
  8. Barry M podoba mi się niesamowicie! Lubiłam to mydło pod prysznic. Wrócę do tego zapachu na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barry m miał świetna kolekcję letnią i mam nadzieję że jesienna będzie równie fantastyczna.

      Usuń
  9. Nie widziałam u siebie nigdzie tego peelingu do twarzy z Joanny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupiłam w malutkim sklepiku. Warto w takich miejscach szukać:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. na paznokciach szczególnie u stóp wygląda na prawdę świetnie.

      Usuń
  11. Ciekawi ulubieńcy, u mnie dzisiaj zupełnie inni. Piękny lakier z BarryM:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kozie mleko najlepsze ponad wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba muszę się zaopatrzyć w to kozie mleko pod prysznic :) A ładnie pachnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie cudownie:D Oczywiście to kwestia gustu. Jest bardzo delikatny choć na mojej skórze utzrymuje się dość długo:)

      Usuń
  14. a ja miałam ten tonik i zupełnie mi nie służył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie każdy kosmetyk jest idealny dla każdego;/

      Usuń
  15. Uwielbiam Kozie Mleko!!! A jego zapach jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również uwielbiam Kozie Mleko z Ziaji :) I mydło i krem do rąk, wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz kremu do twarzy mam również całą serię pielęgnacyjną i jestem z niej bardzo zadowolona:D

      Usuń
  17. Barry M wygląda przepięknie, uwielbiam takie róże, a o tej serii czytałam same pozytywy :) Róż też prezentuje się bardzo ładnie w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na policzkach jeszcze lepiej wygląda:D

      Usuń
  18. też uwielbiam Celię. Mam ten sam kolor i jest mega:)

    OdpowiedzUsuń
  19. w czasach licealnych (jak to brzmi dumnie :) czyli bardzo dawno temu robiłam podejście do peelingu z Joanny (bodajże arbuzowego) ale kompletnie się nie sprawdził; pamiętam do dziś ze miałam twarz po nim jak buraczek :) dlatego od tego czasu omijam te peelingi szerokim łukiem (wyjątkiem są te do ciała - bardzo je lubię)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładnie wyeksponowalaś na zdjeciach kosmetyki jak żywe

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam ten gruszkowy peeling z joanny i zapach był świetny :) na działanie również nie narzekałam, ale jest niestety dość ciężko dostępny - jedynie w realu go widziałam, a tam mam wybitnie nie po drodze.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten tonik z LRP kupowałam kiedyś regularnie i byłam zadowolona, ale hitem w tej dziedzinie okazał się u mnie tonik z Pat&Rub - jeśli będziesz miała kiedyś okazję, to zwróć na niego uwagę, jest naprawdę świetny :)
    Perfumy Always kojarzę, choć dawno nie miałam katalogu w dłoni. W czasach licealnych ulubiłam sobie szczególnie zapach Today - piękny był, w dodatku niesamowicie trwały i wspaniale rozwijał się w ciągu dnia. Wiele osób mnie z nim kojarzyło :D
    Lakier z Barry M ma przepiękny kolor, uwielbiam róż na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym kiedyś wypróbować jakiś z tych lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
  24. zachęciłaś mnie do kupna peelingu z Natury w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam serie Kozie Mleko Ziaji ;)
    piękny ten lakier *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. ziaje wszyscy zachwalają to i ja lecę kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam celia 603 I rowniez bardzooo lubie ta pomadke x

    OdpowiedzUsuń