Witajcie Kochane!!!
Luty już dawno za nami (na szczęście) a u mnie dopiero denko. Niestety ostatnimi czasy nie miałam zbyt wiele czasu (dlatego mam takie opóźnienia) a na dodatek byłam tydzień w Polsce.
Z tego też miejsca pragnę serdecznie podziękować dwóm blogerkom:
i
za WSZYSTKO.
Dziewczyny jesteście wspaniałe. Dziękuję Wam za przemiły kontakt i wymiankę. Mam nadzieję, że kosmetyki, które Wam wysłałam będą Wam dobrze służyły a nasza wymianka nie będzie ostatnią. Polecam się na przyszłość:)
Oczywiście dziękuję Wam za wasze paczki, które były dla mnie nie lada zaskoczeniem. Kosmetyki przez Was wysłane starczą mi na chyba rok a ja mam nadzieję, że czas pozwoli mi na ich testowanie i oczywiście recenzowanie.
Jeszcze raz dziękuję:*
A przechodząc do sedna sprawy przedstawiam Wam moich spóźnialskich:
1. Calvin Klein Euphoria. Jeden z najsłynniejszych zapachów i mój ulubieniec. Kocham, uwielbiam...
Czy kupię ponownie: oczywiście, że tak.
2. Giorgio Armani Acqua di Gioja. Odkupiłam ją od znajomego. Gdyby nie atrakcyjna cena pewnie bym na nią nawet nie zerkneła. Teraz wiem, że zapach jest naprawdę piękny i jeżeli będę miała okazję znów kupić go po takiej cenie na pewno to zrobię.
3. NIP + FAB. Masełko do ciała kokos i latte. Niesamowity produkt spełniający wszystkie zadania. Ogromny plus za szybkie wchłanianie.
Czy kupię ponownie: Zdecydowanie tak, jedynie skuszę się na inny zapach.
4. Bielenda. Masło do ciała kasztanowe. Pisałam o nim tutaj KLIK.
Czy kupię ponownie: raczej nie.
5. Radox żel pod prysznic z limitowanej serii. Pisałam o nim tutaj KLIK.
Czy kupię go ponownie? Już mam zrobiony nie mały zapas tego żelu;)
6. Palmolive Aroma Therapy. Świetny, odświeżający żel. Idealny na lato i nie tylko.
Czy kupię go ponownie? Zapewne bym go kupiła ale niestety już nie widzę go na sklepowych półkach.
7. Ziaja mydło pod prysznic oliwkowe. Przyzwoity żel jak za taką cenę.
Czy kupię go ponownie? Jak tylko zużyję swoje gigantyczne zapasy w przyszłości na pewno skuszę się na inną wersję zapachową.
8. Imperial Leather mydełko do rąk. Zawsze do niego wracam ze względu na cudowny zapach. Poza tym robi to co mydło powinno robić więc czego chcieć więcej.
9. Ziaja Intima płyn do higieny intymnej konwalia. Kupiony z czystej ciekawości okazał się dobrym zastępcą Lactacyd-u. Poza tym jest wydajny i tani.
Czy kupię go ponownie? Zapewne tak, tylko wybiorę inną wersję zapachową.
10. Vichy woda termalna. Mała miniaturka dołączona była do pianki vichy. Wodę termalną uwielbiam a ta spisywała się na 5.
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak.
11. Clarins żel do mycia twarzy. Znalazł się on w ulubieńcach roku. Jego recenzję mam nadzieję już w niedługim czasie opublikować.
Czy kupię go ponownie? Jak tylko zużyję swoje zapasy zdecydowanie tak.
12. Mac Fix+. Pisałam o niej tutaj KLIK. Jako produkt utrwalający niestety się nie sprawdziła za to pod makijaż okazała się niezastąpiona. Pudełeczko zachowuję aby później wymienić na dowolną pomadkę.
Czy kupię ją ponownie? Nie wiem.
13. Johnson's płatki do zmywania makijażu. Pisałam o nich tutaj KLIK.
Czy kupię ponownie? Nigdy, przenigdy.
14. Dove maska intensywnie regenerująca do włosów. Pisałam o niej tutaj KLIK.
Czy kupię ponownie? Tak.
15. Dove antyperspirant. Jeden z moich ulubieńców od lat.
Czy kupie ponownie? Mam już zapas:)
16. Avon SuperShock kredka do oczu. A raczej jej kikucik. Najlepsza kredka jaką miałam. Zapasy są już zrobione:)
17. Kerastase. Mała próbka maseczki. Nie polecam. Jest tragiczna a jej oryginalna cena jest kosmiczna.
18. Pampers chusteczki dla dzieci u mnie sprawdzają się przy makijażu. Godne polecenia.
19. Alterra mydełko. Pisałam o nim tutaj KLIK.
20. Korres mydełko rumiankowe. O nim już wkrótce.
21. L'occitane malutkie mydełko. Coraz bardziej zaczynam lubieć tą firmę. Mydełko choć malutkie spisywało się na medal.
Dobrnęłam do końca. Uff...
Jestem ciekawa czy któraś z Was używała któregoś z powyższych kosmetyków?
Jeśli tak chętnie poczytam Wasze opinie.
Kończąc życzę Wam przyjemnego wieczorku a ja uciekam nadrobić zaległości w czytaniu Waszych postów.
Buziaki...